Pokaż listę

Co odrzuca najemców w ogłoszeniach? Nie popełniaj tych błędów

Z cyklu: biuro nieruchomości z Wrocławia radzi...

Zirytowani najemcy


Poszukiwania najemcy to zwykle stresujący czas dla każdego właściciela. Może tak być szczególnie jeśli nigdy nie wynajmowaliśmy mieszkania. Pierwszy krok do znalezienia idealnego lokatora to oczywiście stworzenie ogłoszenia... Proste? Okazuje się, że nie. Zapytaliśmy, co odrzuca najemców w ofertach wynajmu  powstała z tego historia pt. Biuro nieruchomości, Wrocław i zirytowani najemcySprawdźcie, czy nie popełniacie tych błędów! 

Brak zdjęcia i zdjęcia słabej jakości  

Nie ma co się oszukiwać  zdjęcia są numerem 1 w tym rankingu. Twój potencjalny najemca przegląda oferty wynajmu, skanując wzrokiem główne fotografie. Jeśli coś go zainteresuje klika i wchodzi w ogłoszenie. W momencie, kiedy oferta nie ma żadnego zdjęcia... automatycznie wydaje się podejrzana. Szczególnie, jeśli towarzyszy jej niska cena. Tanio i bez zdjęcia? Coś jest nie tak. 


Nietrafione zdjęcie również może się okazać strzałem w kolano. Czasami właściciel spieszy się i nie poświęca wystarczająco dużo czasu na zrobienie dobrej fotografii. Efektem są rozmazane kadry albo ujęcia, na których nic nie widać. 


Szczególnie irytujące są zdjęcia, gdzie widać jakiś rąbek kanapy, kawałek ściany albo w ogóle nie wiadomo co. Zamiast robić zdjęcie całego pomieszczenia, często w ogłoszeniu widać jakiś kąt pokoju, z którego nic nie wynika. 


Fotografując nasze mieszkanie, musimy zadbać o to, żeby zdjęcia były reprezentatywne. To znaczy, że powinny odzwierciedlać stan rzeczywisty pomieszczeń. Czasami trudność sprawia ujęcie pokoju w taki sposób, aby było widać w nim wszystko. Tutaj z pomocą przychodzą aparaty szerokokątne, jednak nie każdy dysponuje takim sprzętem. Warto więc zwrócić się do specjalisty  biuro nieruchomości (Wrocław? Polecamy się!) specjalizuje się w dobrej prezentacji mieszkań na wynajem.  



Na zdjęciach jedno, w rzeczywistości co innego 


Czasami widzi się oferty i zdjęcia, na których mieszkanie jest w pełni umeblowane. Po wizycie okazuje się, że połowa mebli zniknęła, ściany są innego koloru i wszystko wygląda jakoś inaczej... 


Nieaktualne fotografie oczywiście nie znaczą od razu, że właściciel chce nas oszukać. Zwykle wynikają z tego, że wynajmujący nie dysponuje zdjęciem, bo mieszkanie zajmują już inni najemcy. Pisząc ogłoszenie, należy w razie możliwości umieścić informację o różnicach między stanem na zdjęciu a stanem w rzeczywistości. Pozwoli nam to uniknąć wielu nieprzyjemności.  


Z pewnością nie chcemy rozczarować potencjalnych najemców. Ponadto nie mamy ochoty marnować czasu. Dobre, aktualne zdjęcia to pewność, że najemca wie, co na niego czeka w mieszkaniu. Chociaż może jeszcze zmienić zdanie, jest już zdecydowany, skoro postanowił umówić się na spotkanie.



  

Często słyszymy, że najemcy byli pozytywnie zaskoczeni po prezentacji mieszkania. Dlatego, że na zdjęciach lokal wyglądał dużo gorzej. Warto więc zwrócić uwagę, czy aby na pewno nie sabotujemy swojej oferty niekorzystnymi fotografiami. Odpowiednie światło, ułożenie mebli, porządek  to wszystko ma znaczenie. Jeśli chcecie poczytać więcej o tym, jak przygotować lokal do zdjęć, zajrzyjcie do tego artykułu 

Ceny z kosmosu albo ceny-niewidki 

Ustalenie właściwej ceny to bardzo trudne zadanie. Dlaczego? Dlatego, że wynajmujący chce zarobić jak najwięcej, a najemca zapłacić jak najmniej. Źle oszacowana cena mieszkania może być gwoździem do trumny całego procesu. Należy obiektywnie spojrzeć na jakość oferowanego lokalu i wszystkie jego cechy. Czy znajduje się w nowym budynku? Jakie ma udogodnienia? Jakie ceny mają inne mieszkania w tej okolicy? Czy wymaga remontu? 


Nieocenioną pomocą w negocjacjach będzie pośrednik nieruchomości. To osoba, która zna oczekiwania obu stron i potrafi pogodzić je ze sobą. Poza tym profesjonalista dobrze zna swój rynek. To miasto dyktuje ceny, a dobre biuro nieruchomości (z Wrocławia, Warszawy czy Krakowa) potrafi je oszacować i przewidzieć. 


„Najbardziej denerwujące w szukaniu mieszkania jest ukrywanie kosztów przez właścicieli. Na głównej stronie pojawia się cena 1700 zł, po czym w ogłoszeniu dobija się do 2400 zł, a na żywo okazuje się, że do tego trzeba doliczyć jeszcze rachunki...  


Najemcy często nie rozumieją, dlaczego w głównej cenie nie zawiera się wszystkich opłat. Wydaje im się, że są to złe intencje właścicieli. Oczywiście cenę wynajmu oraz czynsz do spółdzielni należy od siebie oddzielić. Lepiej jednak zawsze wspomnieć o wszystkich dodatkowych opłatach związanych z wynajmem. Rachunki, miejsce parkingowe, dodatkowo płatne ogrzewanie  to wszystko powinno znajdować się w ogłoszeniu 



Źle oszacowana lokalizacja 

Dobrze wiemy, że informacja o bliskiej odległości od centrum działa na korzyść ogłoszenia. To sprawia, że mieszkania położone nieco dalej mogą mieć mniejszą siłę przebicia. Nigdy nie należy jednak przekłamywać rzeczywistości. Pisanie, że lokal znajduje się 10 minut od centrum, kiedy tak naprawdę czas dojazdu wynosi pół godziny... Może się odbić na nas negatywnie. W końcu najemca łatwo sprawdzi, gdzie leży dana ulica i zweryfikuje prawdziwość informacji.  


Czasami zdarza się też, że w ogłoszeniu podajemy inną dzielnicę miasta niż powinniśmy. Jeśli chodzi o Wrocław, biuro nieruchomości Milton zetknęło się z takimi sytuacjami. Mieszkanie leży na Klecinie, ale ogłoszenie podaje, że na Krzykach, ponieważ brzmi to korzystniej. Innym błędem jest też brak informacji o ulicy, przy której znajduje się lokal.   

Skorzystaj z pomocy! 

Napisanie dobrego ogłoszenia nie należy do łatwych zadań. Przedstawiliśmy Wam kilka z często popełnianych błędów, jest ich jednak o wiele więcej. Czasami najemcy nie dzwonią, a ogłoszenie nie zbiera reakcji. Nie warto wtedy czekać bezczynnie z pustym mieszkaniem. Jeśli próbujecie wynająć mieszkanie we Wrocławiu, biuro nieruchomości Milton chętnie Wam w tym pomoże. Zajrzyjcie na nasz profil na Facebooku i skontaktujcie się z nami. Czekamy na Was!  

Pokaż listę
Facebook LinkedIn