Pokaż listę

Na własną rękę czy z biurem nieruchomości? Zobaczcie, dlaczego warto współpracować z pośrednikiem

Dlaczego nie ufamy specjalistom?

Znajoma sytuacja – coś poszło nie tak z hydrauliką, szukasz więc specjalisty, który zadba o twój dom. Niby sprawdziłeś opinie, wybrałeś odpowiednią osobę, ale nadal w głowie pozostaje myśl: „żeby mnie tylko nie oszukał…”. Czemu tak trudno nam zaufać ekipom remontowym? Może w duchu czujemy, że sami zrobimy to lepiej i taniej?


Tanio i dobrze rzadko idzie ze sobą w parze. Wiedza, doświadczenie i profesjonalizm mają swoją cenę, ale gwarantują solidnie wykonane zadanie. Pewnie znacie kogoś, kto potrafi się tak zaprzeć, że wymieni sam rury w łazience, choćby nie wiadomo ile się z tym męczył i jak małe miał o tym pojęcie. A teraz podstawmy zamiast naprawy hydrauliki kupno albo sprzedaż nieruchomości. Ile razy w życiu kupujemy mieszkanie i ile pieniędzy w to wkładamy? No właśnie – czy nie lepiej postawić więc na powiedzenie „raz, a dobrze”?

 

Po czyjej stronie jest pośrednik nieruchomości?

W tych wszystkich obawach jest jeden wspólny mianownik – boimy się, że specjalista wcale nie chce nam pomóc, że pragnie jedynie wykorzystać naszą niewiedzę. To nie prawda! Kiedy jesteś klientem biura nieruchomości, to ty płacisz za usługi. Pośrednik nie ma żadnego interesu w tym, aby źle ci doradzić albo cię oszukać. Mógłbyś wtedy bardzo łatwo zniszczyć jego karierę np. przez niekorzystną opinię w Internecie.


Sam pewnie nieraz szukałeś ocen specjalisty w sieci i widząc choć jedną negatywną, wycofywałeś się. Biuro nieruchomości walczy o to, żebyś był zadowolony. Co więcej – nie chodzi tylko o zysk. Pośrednicy naprawdę czerpią satysfakcję z dobrze przeprowadzonej transakcji. Lubią słyszeć, że z ich pomocą klienci spełnili w końcu swoje marzenie posiadania domu. Szczęśliwy klient to szczęśliwy pośrednik. A kto nie chce być szczęśliwy?

 

Biuro nieruchomości pomoże uniknąć błędu

Na forach i w grupach internetowych aż roi się od opowieści o źle przeprowadzonych transakcjach kupna albo sprzedaży nieruchomości. Kiedy w grę wchodzą tak duże pieniądze jak te, które przeznaczamy na dom, ryzyko jest naprawdę duże i liczy się każda pomyłka.


Pewne młode małżeństwo szukało wymarzonego mieszkania dla swojej przyszłej rodziny. Znaleźli idealne gniazdko – wydawało się, ze wszystko idzie jak po maśle. Podpisali umowę, zawarli transakcję. Później okazało się, że w tym mieszkaniu nadal jest zameldowany lokator, któremu poprzedni właściciel wynajmował pokój… Zgodnie z prawem, jako nowi właściciele, mają obowiązek zapewnić temu człowiekowi inny dom – albo zamieszkać razem z nim.


Czy to ich wina, że nie wiedzieli o takim zagrożeniu? Nikt im nie powiedział, że przed podpisaniem umowy trzeba sprawdzić meldunki na mieszkaniu. Tylko że… byłaby to jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdziłby pośrednik, gdyby go zatrudnili.

 

Nie obejdzie się bez negocjacji

Cena i warunki transakcji prawie zawsze podlegają negocjacjom. Myśl o dyskusji i stawianiu na swoim często wywołuje w nas stres. Dlatego wolimy „dać spokój”, siedzieć cicho, a potem zastanawiać się długo po zawarciu umowy: „a może mogło być taniej?”. Pamiętaj, że biuro nieruchomości to ludzie, którzy specjalizują się w negocjacjach i rozmowach. Znają się na perswazji. Możesz powiedzieć pośrednikowi, czego oczekujesz, a on bez zająknięcia będzie o to walczył. Czasem możesz nie wiedzieć, co konkretnie podlega negocjacjom, co można zmienić. Pośrednik będzie wiedział!


Nawet u notariusza trzeba walczyć o swoje – często czujemy, że skoro nie znamy się na prawie, musimy godzić się na wszystko. Niestety opowieści pokazują, że nawet notariusz popełnia błędy. Pośrednik nieruchomości upewni się, że wszystkie dokumenty są poprawne oraz że nic nie zostało przed tobą ukryte. To nic złego nie znać się na prawie i przepisach, ale bez pomocy biura nieruchomości możesz na tym stracić.

 

Umowa otwarta czy na wyłączność?

Jeśli chcesz sprzedać nieruchomość z biurem nieruchomości, masz do wyboru dwa typy umowy. Podpisując umowę otwartą, dajesz prawo do promowania swojej oferty kilku różnym agencjom, ale prowizję dostanie tylko ta, która znajdzie kupca. Niestety każde biuro opisze tę ofertę nieco inaczej, więc ktoś, kto się natknie na te ogłoszenia, może pomyśleć: „widzę ten dom po raz piąty i za każdym razem wystawia go ktoś inny – coś jest nie tak”. 


Przy umowie na wyłączność płacisz jednemu pośrednikowi, ale jeśli ostatecznie kupca znajdziesz ty, a nie twój agent nieruchomości – prowizja i tak ląduje u niego. To właściwie jedyna wada tego rozwiązania. Przy tym typie umowy biuro nieruchomości wkłada zwykle więcej siły w promowanie twojej oferty, ponieważ wie, że się to opłaci. Ogłoszenie, którym opiekuje się jedna osoba jest też bardziej spójne i przekonujące dla potencjalnych kupujących.

 

Sprzedaż bez biura nieruchomości? Tylko dla odważnych

Zdecydowanie nie poleca się sprzedaży nieruchomości na własną rękę. Zbyt wiele czynników może pójść nie tak, poczynając już od wyceny – zbyt niska oznacza stratę, ale zbyt wysoka również, bo odstrasza kupujących. Załatwienie formalności związanych z umową przedwstępną to kolejny bardzo ważny krok, dzięki któremu zarówno sprzedający, jak  i kupujący chronią swoje interesy.

 

Oferta sprzedaży spod skrzydeł biura nieruchomości to też większa renoma i prestiż – zainteresowani czują, że zapewnia im więcej bezpieczeństwa niż transakcja bez pośredników. Specjaliści potrafią też lepiej reklamować wnętrza, bo często mają dostęp do nowego sprzętu, np. do profesjonalnych aparatów. Posiadają większe doświadczenie w tym, co wygląda dobrze. Zdjęcia o niskiej jakości z niekorzystnym tłem zdecydowanie odrzucają, ale często nie mamy środków, aby zrobić lepsze.  

 

Przemyśl to!

Kupno i sprzedaż nieruchomości to ogromna decyzja, która wymaga przede wszystkim czasu. Trzeba przemyśleć za i przeciw oraz wybrać to, co najbardziej korzystne dla was. Jeśli wam się nie spieszy – poświęćcie trochę czasu na zebranie myśli. Nie próbujcie przyspieszać tego procesu na siłę.

 

Nasze wrocławskie biuro nieruchomości będzie tymczasem po cichu wam kibicować. No bo kto jak nie my?

 

Pokaż listę
Facebook LinkedIn